Dane osobowe

„Co robimy z danymi” z formularza rezerwacji

Zbieramy niewiele: tyle, ile trzeba, żeby odpowiedzieć na zapytanie i przygotować stolik. Poniżej opisuję, kto o tym decyduje, po co i na jak długo.

Na wstępie

„Najpierw uczciwie o tym, czego nie robimy”

Nie sprzedajemy danych, nie wysyłamy ofert, nie prowadzimy list mailingowych i nie zbieramy numerów dokumentów. Formularz służy jednej rzeczy: żebym mógł odpisać na twoje zapytanie i przygotować stolik na wybraną godzinę. Kiedy wizyta się kończy, a nie ma sprawy do wyjaśnienia, wiadomość po jakimś czasie znika, i to bez żadnych ceremonii.

Poniżej znajdziesz osiem krótkich punktów w kolejności, w jakiej zwykle pojawiają się pytania. Jeśli któryś z nich budzi wątpliwości, zadzwoń albo napisz; odpowiem uprzejmie i do końca. Pytania o dane to dla mnie normalna część prowadzenia domu, nie uciążliwość.

Wiadomości czyta tylko ten, kto na nie odpisze: Renata albo ja. Gdy sprawa dotyczy kuchni, trafia do Natalii; gdy gry, do Sylwestra. Nikt z zewnątrz nie ma dostępu do skrzynki lokalu, a hasła zmieniamy co kilka miesięcy. Jeśli kiedykolwiek zauważysz coś niepokojącego, napisz od razu, a sprawdzę wszystko jeszcze tego samego dnia.

Szczegóły

„Osiem punktów o danych”

Kto odpowiada za dane

Za dane z formularza odpowiada operator lokalu, wymieniony na stronie „Założyciel i zespół” oraz w stopce każdej podstrony. Napiszesz do niego na adres poczty domu albo zadzwonisz pod numer z podstrony z adresem; w obu przypadkach rozmawia z tobą ktoś, kto naprawdę czyta wiadomości.

Skąd mam do tego prawo

Pierwszy powód jest prosty: bez imienia i terminu nie przyjmę prośby o stolik, więc dane są potrzebne, by w ogóle zawrzeć umowę o rezerwację. Drugi dotyczy interesu domu, który musi pilnować, by do środka wchodzili dorośli, a strona nie służyła nadużyciom. Na żadnej innej podstawie danych nie zbieram.

Jak długo leżą wiadomości

Prośba o stolik zostaje w skrzynce, dopóki nie obsłużę wizyty, a potem jeszcze rok, gdyby ktoś chciał coś wyjaśnić lub zareklamować. Po tym czasie kasuję wiadomość razem z kartką Renaty, na której zapisała dietę i ulubione krzesło. Jeśli wolisz szybciej, powiedz, a usunę ją od razu.

Ciasteczka

O dwóch zapisach w przeglądarce i o mapie opowiadam na osobnej podstronie, „Cookies krok po kroku”. Tutaj wystarczy jedno zdanie: żadne dodatkowe narzędzie nie ruszy, dopóki nie klikniesz zgody w pasku na dole ekranu.

Twoje uprawnienia

Możesz poprosić o kopię swoich danych, o ich poprawienie, usunięcie lub ograniczenie, a także sprzeciwić się ich używaniu. Przysługuje ci też skarga do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Wystarczy telefon albo list, a odpowiedź przychodzi w ciągu miesiąca, zwykle znacznie szybciej.

Co siedzi w formularzu

Imię i nazwisko, adres poczty, dzień, godzina, liczba osób, wybrana strefa i uwagi. O numer dokumentu, datę urodzenia ani adres domowy nie pytam. Dokument oglądamy tylko przy drzwiach, gołym okiem, i niczego z niego nie przepisujemy do zeszytu.

Po co mi te dane

Żeby odpisać, potwierdzić termin i nakryć właściwy stół. Biuletynów, przypomnień ani ofert nie wysyłam nikomu. Ustawienia przeglądarki czytam wyłącznie po to, aby strona wyświetlała się poprawnie i aby pytanie o wiek nie wracało przy każdym kliknięciu.

Gdy coś się zmieni

Poprawię ten tekst, a w przedsionku powieszę kartkę z krótką informacją. Aktualna wersja zawsze czeka pod tym samym adresem.