Pytania

„Nurtujące pytania” w trzech grupach

Zebrałem pytania, które padają w przedsionku, przez telefon i w wiadomościach. Podzieliłem je według tego, kiedy zwykle się pojawiają: przed wizytą, podczas niej i po niej.

Na początek

„Jak z tego korzystać”

Odpowiedzi są krótkie i dotyczą rzeczy praktycznych. Jeśli czegoś tu nie znajdziesz, wystarczy zadzwonić; Renata albo ja odpowiemy na pytanie i dopiszemy je do listy, jeśli okaże się częste. Lista rośnie od lat i ma już ponad sto pozycji, ale tu zostawiłem tylko te, o które pytacie najczęściej.

Pytania dotyczą wyłącznie tego, co dzieje się w Dębowej Galerii, w domu przy ulicy Beskidzkiej. Poza nim nie prowadzimy żadnej gry ani zapisów. Strona służy do informacji i rezerwacji miejsca, nie do niczego innego, i nie pyta o nic, czego nie potrzebuje do odpowiedzi.

Odpowiedzi odświeżamy po każdym sezonie. Jeśli coś się zmieniło w godzinach, w karcie albo w zasadach, poprawiamy to najpierw tutaj, a dopiero potem w rozmowach. Dzięki temu mogę z czystym sumieniem odesłać kogoś do tej strony, gdy pyta o rzecz, którą już opisałem.

Przed wizytą

„Zanim przyjdziesz”

Od jakiego wieku można wejść?

Od osiemnastu lat, bez wyjątków. Przy drzwiach oglądamy dokument ze zdjęciem u każdego, także u tych, którzy wyglądają na dorosłych, a rezerwację złożyli dorośli.

Czy obowiązuje strój wieczorowy?

Nie, wystarczy czyste i suche ubranie. Przychodź w czymś, w czym dobrze się czujesz. Nie wymagamy marynarek ani sukienek, prosimy tylko, żeby narty, buty i kijki zostawić w przedsionku, a mokre kurtki na suszarni.

Czy trzeba rezerwować stolik z wyprzedzeniem?

W dni powszednie poza feriami zwykle nie, w piątki i soboty zdecydowanie tak, bo jadalnia zapełnia się przed siedemnastą. Rezerwację przyjmujemy przez formularz, telefon i pocztę; odpowiadamy tego samego dnia.

Czy mogę przyjść tylko na kolację?

Oczywiście. Wielu gości jada u nas tygodniami, nie dotknąwszy ani jednej karty. Jadalnia i salon gier to dwie osobne sale, a rezerwacja stolika na kolację nie zobowiązuje do niczego więcej.

Czy mogę wejść do salonu w butach narciarskich?

Nie, ale w przedsionku czekają kapcie i suche skarpety. Buty narciarskie stukają i ślizgają się na posadzce, a sukno nie lubi wilgoci. Renata zaproponuje ci kapcie, pomoże ustawić narty w stojaku i zaprowadzi do stołu, zanim zdążysz poczuć się niezręcznie.

Podczas wizyty

„Kiedy siedzisz przy stole”

Co dzieje się z krążkami po wieczorze?

Krupier wydaje je przy stole w kolorach przypisanych do gry i po ostatniej partii zbiera do skrzynki. Nie mają ceny, nie da się ich zamienić na towar ani zabrać na pamiątkę, nie wolno też komuś ich podarować.

Mogę przenieść się do innego stołu?

Tak, gdy jest wolne krzesło. Powiedz krupierowi, a on zapisze zmianę i zapowie cię nowym sąsiadom. W trakcie turnieju krzesła rozdaje kierownik sali, więc wtedy przesiadki nie wchodzą w grę.

A jeśli nie rozumiem zasad?

Pytaj krupiera albo sąsiada. Każdy tu kiedyś zaczynał, a krupierzy mają obowiązek tłumaczyć od początku, bez cienia zniecierpliwienia. Gdyby to nie wystarczyło, Ireneusz przysiądzie na jedno rozdanie.

Czy w salonie wolno fotografować?

Przy stołach tylko za zgodą krupiera i wszystkich osób w kadrze. Najchętniej oglądamy dłonie, karty i sukno bez twarzy. Błysku nie używamy, bo przeszkadza reszcie gości.

Czy mogę zamówić stół dla grupy przyjaciół?

Możesz, jeśli jest was więcej niż ośmioro, zadzwoń wcześniej. Renata ułoży stoły tak, żeby grupa siedziała razem, a krupier dopasuje grę do waszych umiejętności. Przy zamknięciu salonu na cały wieczór prosimy o rozmowę z kilkudniowym wyprzedzeniem.

Po wizycie

„Po wyjściu z domu”

Zostawiono rzecz w szatni. Jak ją odzyskać?

Zadzwoń i opisz rzecz: kolor, rozmiar, miejsce przy stole. Renata trzyma pozostawione przedmioty przez trzydzieści dni, potem przekazujemy je do punktu rzeczy znalezionych w mieście. W sezonie zimowym najczęściej wracają rękawiczki.

Czy mogę zgłosić uwagę lub pochwałę?

Chętnie przyjmiemy jedno i drugie. Możesz powiedzieć mi lub Renacie przy wyjściu, napisać na adres poczty albo zostawić kilka zdań na kartce przy wieszakach. Każdą wiadomość czytamy w poniedziałek na spotkaniu zespołu.

Czy po wizycie zostają u was moje dane?

Na krótko: tyle, ile trzeba do obsługi wizyty i ewentualnej reklamacji, jak opisuję na podstronie o danych. Nie prowadzę kartoteki stałych gości ani żadnych kont.

Jak podziękować za dobry wieczór?

Najlepiej wrócić. Jeśli chcesz coś jeszcze zrobić, możesz zostawić uwagę o kuchni lub o krupierach; trafia ona do zeszytu zespołu i bywa podstawą zmian w karcie lub planie.

Czy wracają do was ci sami goście?

Tak, wielu przyjeżdża na ferie i w sezonie letnim rok po roku w tym samym tygodniu. Renata pamięta ich z imienia i przyjmuje jak starych znajomych. Dla nich dom jest trochę jak stały punkt na mapie, który się nie zmienia.

Czy odpowiadacie na wiadomości w nocy?

Nie, pocztę czytamy rano i po południu. Jeśli wyślesz zapytanie późnym wieczorem, odpowiedź dostaniesz następnego dnia. W sprawach pilnych dzwoń między siedemnastą a dwudziestą, kiedy Renata odbiera telefon.