Salon gier

„Salon gier”: osiem stołów, cztery odmiany pokera

Osiem stołów w dawnej stodole na tyłach domu: cztery pokerowe, dwie ruletki i dwa blackjackowe. Opowiem ci, jak tam jest i według jakich zasad się w nim gra, żeby nie trzeba było niczego zgadywać.

Wejście

„Przez ciężkie drzwi, w dół o dwa stopnie”

Zielone fotele i stolik przy dużych oknach

Do salonu gier wchodzi się z jadalni przez ciężkie drewniane drzwi, które wygłuszają szmer kuchni i rozmowy przy kolacji. Dwa stopnie w dół i nagle jest ciszej, ciemniej i cieplej, bo piec w rogu grzeje do czerwoności, a światło lamp pada tylko na sukno. Pierwsze, co się zauważa, to zapach starego drewna i sukna, a zaraz potem cisza, w której słychać tylko szelest kart.

Sala ma wysoki sufit z grubymi belkami, ściany obite ciemnym drewnem i podłogę z szerokich desek, które skrzypią tylko w jednym miejscu. Ośmiu stołom towarzyszy kilka foteli z niskim stolikiem, z których można patrzeć na grę. Usiąść w nich może każdy, kto przyszedł na kolację i ma ochotę zajrzeć, bo wstęp na salę mają wszyscy pełnoletni goście, także ci, którzy nie zagrają ani jednego rozdania.

Ja sam w sali bywam rzadko. Zazwyczaj stoję w drzwiach do jadalni i patrzę, jak gość zbliża się do stołu, waha się, a potem siada. Nikt nie ma wtedy wrażenia, że jest oceniany. Krupier kiwa głową, odsuwa krzesło i mówi, że zaczyna od wyjaśnienia. To jest właśnie to, po co ten dom stoi.

Sala, w której gramy, nie jest wielka, ale jej układ pozwala na spokój. Stoły stoją w odległości, która nie pozwala słyszeć cudzych rozmów, ale pozwala widzieć cudze rozdania. Krupierzy chodzą między nimi po cichu, a jeśli któryś musi opuścić stół, jego miejsce natychmiast zajmuje następny. Dzięki temu gra nigdy nie przerywa się na dłużej niż kilka sekund, a goście mają wrażenie ciągłości, jak w dobrym teatrze.

Stół po stole

„Cztery odmiany, dwie ruletki, dwa blackjacki”

Krupier rozkłada karty wachlarzem na zielonym stole

Poker rozgrywamy przy czterech stołach, po sześć do ośmiu miejsc. Texas Hold'em to gra, w której masz dwie karty zakryte w ręce i pięć wspólnych na środku stołu, a układ budujesz z najlepszych pięciu. Rozdanie dzieli się na cztery etapy: karty własne, flop, czyli trzy karty wspólne, turn i river. W czwartki to nasz główny stół, przy którym gramy turniej.

Omaha jest podobna do Hold'ema, ale każdy gracz ma cztery karty własne i musi użyć dokładnie dwóch z nich oraz trzech ze stołu. Gra wydaje się łatwiejsza, bo masz więcej kart, ale w praktyce jest bardziej zawiła, bo układów jest więcej. Rozgrywamy ją w środy, kiedy w sali jest spokojniej i krupier ma czas na tłumaczenie.

Seven Card Stud i Five Card Draw to dwie starsze odmiany pokera, w które grywa się w niedziele. W pierwszej nie ma kart wspólnych: każdy dostaje siedem kart, z czego część odkrytych, i przez całe rozdanie patrzy, co ujawniają inni. W drugiej dostajesz pięć kart i wymieniasz te, które ci nie pasują, raz, bez możliwości zmiany zdania. Obie odmiany lubią ci, którzy chcą wolniejszego rytmu.

Ruletek mamy dwie, obie europejskie. Krupier wprawia kulkę w ruch, goście układają krążki na wybranych polach, a gdy kulka się uspokoi, zgarnia je jednym płynnym ruchem, który na początkujących robi spore wrażenie. Układu pól uczyć się nie musisz: wybierz kolor i patrz. Dwa stoły blackjacka mają po pięć miejsc, a cel jest jeden: dojść do dwudziestu jeden albo zbliżyć się do tej liczby.

Krążki rozdaje krupier i zbiera po ostatniej partii. Nie przeliczysz ich na nic, nie weźmiesz do domu i nie podarujesz znajomemu. Stawką są kolejność rozdań, miejsce w finale i wpis na tablicy koło wejścia. Reszta to herbata i rozmowa.

Dla tych, którzy chcą poznać wszystkie odmiany, mamy prostą radę: zacznij od blackjacka, bo jego zasady mieszczą się w kilku zdaniach. Potem spróbuj ruletki, która wymaga tylko wyboru koloru. Dopiero na końcu zasiądź do pokera, najlepiej w środę, kiedy rozdajemy Omahę i krupier ma najwięcej czasu na wyjaśnienia. W niedzielę wolniejsze odmiany, czyli Seven Card Stud i Five Card Draw, czekają na tych, którzy lubią spokojny rytm.

  • Texas Hold'em

    dwie karty własne i pięć wspólnych na środku

  • Omaha

    cztery karty własne, w układzie dwie z nich

  • Seven Card Stud

    siedem kart, część odkrytych, bez wspólnych

  • Five Card Draw

    pięć kart, jedna wymiana i koniec rozdania

„Przy stołach”

  • Stosy żetonów na kolorowym stole do ruletki
  • Żetony i zakryte karty na okrągłym zielonym stole
  • Rzędy kolorowych żetonów na zielonym stole do gry
  • As i figury w kolorze pik na czarnym tle

O sali

„Pytania o salon gier”

Czy mogę wejść do salonu tylko po to, żeby popatrzeć?

Tak, w sali stoją fotele z niskim stolikiem, z których widać trzy stoły. Wiele osób zaczyna właśnie od tego: siedzą z kubkiem herbaty i obserwują, aż któregoś wieczoru stwierdzają, że spróbują. Nikt nie uzna tego za dziwne, a krupierzy nie mają nic przeciwko temu, że ktoś ogląda ich pracę.

Ile osób mieści jeden stół?

Stół pokerowy przyjmuje od sześciu do ośmiu graczy, blackjack pięciu, a przy ruletce zmieści się nawet dziesięciu, bo nie wszyscy muszą układać krążki jednocześnie. Gdy brakuje miejsca, Renata dopisuje cię do kartki i zaprasza do jadalni na herbatę.

Czy w sali jest głośno?

Nie, wręcz przeciwnie. Grube belki i obite drewnem ściany tłumią dźwięki, a lampy świecą tylko na sukno, więc rozmowy toczą się półgłosem. Słychać szelest kart, cichy stuk żetonów i czasem westchnienie. Muzyka gra tylko w jadalni, w sali nie gra nic.

Czy trzeba mieć coś ze sobą, żeby zagrać?

Wystarczy dokument ze zdjęciem. Karty, żetony i sukno są nasze. Kurtkę weźmie Renata do szatni, narty zostaw w przedsionku, a ty zabierz tylko dobry humor i trochę cierpliwości. Krupier wytłumaczy resztę.